„Mały Książę”, co nam w duszy gra…

          Mały Książę symbolizuje nasze wnętrze, coś z czym się rodzimy, i coś, co najlepiej, żeby z nami zostało do końca życia. Dziecięca wiara w ludzi, w dobro, w miłość, o której czasem zapominamy.

         Obejrzeliśmy całą rodzinką piękny film „Mały Książę” na motywach książki Antoine’a de Saint-Exupery’ego, pod tym samym tytułem. Bajka ta jest przecudowna, mądra, wzruszająca, opowiada historię dziewczynki, której mama próbuje ją, poprzez odpowiednią szkołę, wciągnąć w korporacyjny świat. Na szczęście, przypadek sprawia, że poznaje ona Lotnika, a dzięki niemu historię Małego Księcia i zaczyna rozumieć, co tak naprawdę jest w życiu istotne.

         Wydawało mi się, że nie można już lepiej pokazać ważnych życiowych spraw niż w „Małym Księciu”, a jednak… Klasyka przeniesiona w dzisiejsze szalone czasy, ze smakiem, pięknie zrealizowana. Na seans przygotujcie chusteczki i przytulcie się na kanapie… Oprócz tematyki, bardzo znanej (ale stale aktualnej) klimat tego uroczego filmu tworzą rysunki zaczerpnięte z oryginalnej książki (tworzone przez de Saint Exupery’ego) i cudowna, delikatna muzyka.

         Stale wracam do „Małego Księcia” i na każdym etapie życia, odnajduję w nim coś nowego, wydaje mi się, że coraz bardziej rozumiem, jaki jest jej przekaz. Prawie każde zdanie jest megacelną myślą, którą możemy wykorzystać jako inspirację w naszym codziennym życiu.

         Myślę, że prawie wszyscy kojarzą najbardziej znany cytat z „Małego Księcia”, że „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”… Ja wybrałam kilka równie inspirujących, ale to zaledwie garstka:

My jednak, którzy dobrze rozumiemy życie, kpimy sobie z cyfr.

Wiesz, gdy jest bardzo smutno, to kocha się zachody słońca.

„[…] jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie.

„- nie jesteście podobne do mojej róży, nie macie jeszcze żadnej wartości -powiedział różom. Nikt Was nie oswoił i wy nie oswoiłyście nikogo. Jesteście takie, jakim był dawniej lis. Był zwykłym lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz zrobiłem go swoim przyjacielem i teraz jest dla mnie jedyny na świecie.

Jeśli kochasz kwiat, który znajduje się na jednej z gwiazd, jakże przyjemnie jest patrzeć w niebo. Wszystkie gwiazdy są ukwiecone...”

         To dzięki dziecięcej ciekawości, niestereotypowemu myśleniu, dochodzimy do wielkich rzeczy. Nie pozwólmy, żeby ktoś nas tworzył, bądźmy sobą, zawsze. Naprawdę warto. Nie obawiajmy się marzeń, to pierwszy krok do osiągnięć, ale musimy trochę zaryzykować – efekty mogą nas bardzo zaskoczyć.

         Kolejny raz w życiu zrobiłam niestandardowy krok i nie żałuję, bo odnalazłam w tym tyle radości. A jeśli dzięki mojej energii, chociaż jedna osoba pomyśli, że ma fajne życie, to moje działania będą miały jeszcze większy sens. Potrzebujemy siebie nawzajem, więc szanujmy to, co dają nam inni ludzie. Nie budujmy murów z bezsensownych uprzedzeń, nie szukajmy zła, a znajdziemy dobro. Bądźmy dla siebie życzliwi i kulturalni. Przeczytajcie sobie jeszcze raz „Małego Księcia” i pomyślcie, czy mamy aż tyle czasu, by go bezsensownie tracić…

         Jeśli ktoś nie przepada za czytaniem, „Mały Książę” jest też dostępny w formie audiobooka – świetna sprawa na umilenie czasu w podróży, całej rodzinie. Książka w takiej postaci nadal pełni ważne funkcje, rozbudza naszą wyobraźnię, skupia naszą uwagę i zmusza do refleksji.

         Ostatnia rzecz zainspirowana książką „Mały Książę” to stara piosenka, pod tym samym tytułem, wykonywana pierwotnie przez Kasię Sobczyk i w odrobinę nowszym wydaniu, zrealizowana przez Teatr Buffo, a śpiewana przez Katarzynę Groniec. Polecam, posłuchajcie i przenieście się na chwilę w świat wyobraźni, przypomnijcie sobie Wasze dziecięce marzenia. Nigdy nie jest za późno, żeby do nich wrócić, a może nawet je URZECZYWISTNIĆ.

Zapraszam do dzielenia się
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *