O mnie – czyli ulepszanie bloga

                Dzisiejszy wpis będzie trochę szalony z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że o wielu rzeczach chcę napisać – jak zawsze… 😉 Poza tym ostatnio nie było normalnego postu, tylko w końcu dopracowane O mnie. I pogoda jest ładniejsza, i trochę jestem zalatana, i codziennie się douczam, co mogę robić lepiej, i dlatego chcę się tym wszystkim podzielić i nie wiem, co mi z tego wyjdzie.

                Tak naprawdę wszystkie te rzeczy są trochę ze sobą powiązane. Zacznę od wpisu O mnie. Jakoś tak intuicyjnie wiedziałam, że jest on bardzo istotny, dlatego tak długo nie miałam wpisanego nic ciekawego w głównym menu, tylko taką notkę „przywitalną”. Miałam kilka pomysłów, ale nie wiedziałam na ile mogę sobie pozwolić, nie chciałam czegoś w rodzaju CV, ale coś bardziej osobistego. Nie chciałam też pisać autobiografii… Zaczęłam szperać po innych blogach, co mi dodało odwagi, żeby zrobić to w taki, a nie inny sposób.

                Jestem zachwycona atmosferą, jaka panuje między blogerami i tym, że ludzie chcą się wspierać. Bałam się strasznie internetowego hejtu, a jak na razie spotykają mnie miłe rzeczy. Na blogu działam głównie intuicyjnie, jeśli chodzi o charakter bloga, nazwę, moje wpisy, natomiast wiem, że muszę dostosować się do pewnych reguł rządzących internetem (na przykład konto na facebooku, czyli potęga w promocji wszelkich treści).

                Blog jest moją pasją, którą staram się rozwijać, ale nie mogłabym tego robić, gdyby nie „normalna” praca. Nie znaczy to, że nie traktuję tego co robię poważnie, a jedynie to, że nie zawsze mogę swojej stronie poświęcić tyle czasu, ile bym chciała. Posty piszę pod wpływem chwili, czyli najpierw przelewam myśli na papier. Poza tym staram się, żeby wszystko wyglądało ładnie graficznie i żeby jak najlepiej działało.

                Oczywiście techniczne sprawy są bardzo ważne, natomiast najfajniejsze jest wzajemne inspirowanie się, wiele wspaniałych emocji, poznawanie siebie i ludzi od zupełnie innej strony. Bardzo bałam się internetu, nigdy nie pisałam komentarzy, szukałam tylko konkretnej wiedzy, albo robiłam zakupy internetowe. Teraz odkrywam sieć na nowo i cieszę się z tego wszystkiego jak małe dziecko. Dziękuję za tak piękną reakcję na wpis O mnie, tym bardziej, że jest to mój najbardziej osobisty post i obawiałam się jego publikacji.

                Zdjęcia są w większości robione przeze mnie, a część przez mojego męża, te z dzisiejszego wpisu pochodzą z mazurskiego weekendu 🙂 .  Mam duże wsparcie bliskich, a pierwszymi recenzentami i moim największym, kochanym fanklubem są moje dzieciaczki i mąż. Za to i za wyrozumiałość przy „atakach” pisania, bardzo jestem im wdzięczna.

                Na koniec proponuję bardzo prostą zabawę, która nam urozmaica wszelkie samochodowe wyprawy – tworzymy wspólną opowieść, pierwsza osoba wymyśla słowo, a każda kolejna, powtarza wszystkie powiedziane przed nią wyrazy dodając następne, pasujące do reszty. Im dziwniejsza opowieść, tym łatwiej ją zapamiętać 🙂 .

                Życzę wszystkim miłego i słonecznego tygodnia 🙂 .

Zapraszam do dzielenia się
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *