Szpilki – być kobietą, być kobietą

                Wasze komentarze są dla mnie bardzo inspirujące i dzisiejszy post powstał dzięki komentarzowi pod postem o sukienkach, że drugim ważnym kobiecym atrybutem (poza sukienką) są szpilki. Zatem szpilki są moim dzisiejszym motywem przewodnim. Nie są to zwyczajne buty, ale element ubioru maksymalnie podkręcający naszą kobiecość.

                Wiele kobiet uwielbia torebki, ja potrafię się zachwycić piękną torebką, ale mi samej zawsze jakoś żal pieniędzy i torebka pełni u mnie przede wszystkim funkcje praktyczne, natomiast buty, a szczególnie szpilki, to już inna bajka.

                Piękne stylowe buty, potrafią „zrobić” całą stylizację, słabe buty + kiepskie rajstopy mogą odebrać urok najciekawszym strojom.

                W tych najcudowniejszych, tworzących piękną sylwetkę, prym wiodą klasyczne szpilki, cienki, delikatny obcas 8-10 cm i delikatnie szpiczasty nosek, dają efekt pięknych, zgrabnych nóg, wyprostowaną postawę, dzięki nim zwykły t-shirt i dżinsy stają się zestawem prawie na każdą okazję.

                Chociaż zima już się kończy (na szczęście) to zacznę od butów zimowych. Oczywiście, jeśli wybieramy się z dziećmi na górkę albo spacer po lesie, to raczej wybieramy wygodne buty motocyklowe lub sznurowańce. Ale jeśli nie czeka nas bardzo długi spacer, to zaszalejmy i doprawmy nasz strój kozakami, albo botkami.

                Oczywiście część kobiet wybierze wygodę (i to ich święte prawo), ale dobre buty mogą być piękne i wygodne. To są moje doświadczenia i spostrzeżenia. Nie narzucam nikomu tego, co lubię, bo najważniejsze jest dobre samopoczucie i nasz własny styl.

                Ogólnie moja kolekcja nie jest jakaś bardzo duża, bo staram się wybierać ekonomicznie, ale ostatnio przekonałam się, że lepsze buty są lepiej wykonane i wygodniejsze (np. Carinii).

                Na wiosnę mam upatrzony cudny model, stworzony przez Maję Sablewską dla marki Carinii. Nie znalazłam ich sama. Ale moja Przyjaciółka, która stwierdziła, że wypatrzyła buty, które mi się na pewno spodobają. No i masz, wszystko Twoja wina Elu… 😉 . Model moro jest najfajniejszy, ale oczywiście ja już przeanalizowałam, że – a może czarne, bo pasują do wszystkiego, a może beż, bo wiosna, lato. Ale chyba jednak się skuszę na moro, w końcu idzie wiosna – można zaszaleć, nie muszę już być taka zachowawcza i pragmatyczna, bo wszystko wtedy traci urok.

                Poza tym moje trzy super modele czarne, bardzo lubię koturny, bo są stabilne i nowoczesne. Wszystkie uwielbiam (upolowane na przecenach 🙂 – tym radość większa), a najbardziej szpilki.

                To nie jest blog modowy i jeszcze raz zachęcam do zabawy modą, zawsze bądźmy sobą i nie dajmy sobie nic narzucić, więc jeśli wolicie trampki i czujecie się w nich dobrze, to i w nich będziecie wyglądać świetnie.

                A Panów zachęcam do kibicowania żonom i dziewczynom w ich wyborach, bo jak kobitka się dobrze czuje w swoim ciele i swoich butach, to i wasze życie jest szczęśliwsze.

                Zapraszam do komentowania pod artykułami (mail nie oznacza rejestracji, żadne dane nie są wykorzystywane, wystarczy imię lub nick), a może ktoś odważy się wrzucić zdjęcia swoich pięknych butów – np. bardzo kobiecych czerwonych szpilek, które mnie kuszą, ale nie wiem, czy odważyłabym się w nich gdzieś wyjść. Czekam na wasze inspiracje.

                Pozdrawiam serdecznie! Papatki! 🙂

Zapraszam do dzielenia się
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *