Dzieci i ich radość życia

       Pojawił się ostatnio w internecie filmik/pastisz pokazujący, co by było, gdyby mamy zaczęły się zachowywać jak dzieci … w negatywnym sensie, jako odpowiedź na nawoływanie do pozostawania dzieckiem. Wszystko pięknie, tylko jedna uwaga – czy gdzieś ktoś mówił, żeby dorośli zachowywali się jak rozkapryszone i rozwydrzone bachory…

       Chodzi o sposób patrzenia na świat, o spontaniczną radość, o spuszczenie z tonu. Ale w dzisiejszych czasach jest moda na plan, sztywne reguły, podręcznikowe działania. Nie ma miejsca na intuicję, na uczucia i emocje. W rezultacie dzieci nie są wychowywane, tylko HODOWANE.

        Panuje jakieś idiotyczne przekonanie, że osoba dojrzała ma „naburmuszoną” minę, robi tylko to, co wypada i oczywiście wie wszystko (to znaczy na ogół tak jej się tylko wydaje).

        Ludzie stają się cyborgami i tworzą kolejnych sztucznych ludzi. Co wcale nie oznacza, że mają jakieś zasady i są dobrzy…

        Pokażmy swoim dzieciom, że jesteśmy omylni, że popełniamy błędy, to najlepsza szkoła życia, ale pokazujmy też, że mamy cele, dążymy do czegoś, że ciągle mamy marzenia i próbujemy je spełniać. Dzieci zawsze wyłapią sztuczność i sprzeczności. Dla nich mniej ważne jest to, co mówimy, ale bardzo ważne jest, to, co robimy.

        Postawmy na przepiękny, intuicyjny instynkt macierzyński. Pokażmy, że nie jesteśmy idealni, bo ideał jest zbyt subiektywny i dla każdego z nas, co innego oznacza. Wspierajmy się, zamiast gnębić i sprawiać przykrość. Szanujmy, ale wyznaczajmy granice. Wychowujmy, a nie kupujmy i przekupujmy. A przede wszystkim kochajmy, przytulajmy i bądźmy wsparciem…

Zapraszam do dzielenia się
  •  
  •  
  •  
  •  

9 myśli na temat “Dzieci i ich radość życia”

  1. O widzisz!!! To w takim razie jakbyśmy się kiedyś na takiej kawie spotkały i wygadały to i nasi mężowie by odpoczęli od słuchania 🙂 WWtakim razie ja też chyba jestem takim radiem 😀 Dokładnie jest tak jak mówisz. To super uczucie jak do kogoś mówisz, a ktoś doskonale wie co czujesz, co masz na myśli itp. Tyle ,że ciężko takie osoby spotkać .Ja jestem raczej ostrożna w stosunku do ludzi i ciężko mi tak poza rodziną komuś zaufać tak żeby się zwierzyć, porozmawiać tak naprawdę od serca . Pewnie wiesz co mi chodzi. Chociaż czuję się osobą towarzyską i bardzo lubię spędzać czas ze znajomymi. Ale co innego pójść na pizzę czy wyjść gdzieś na imprezę , a co innego usiąść przy kawie i pogadać poprostu o życiu i codziennych sprawach. Nie wiem dlaczego ale takie najprostsze, życiowe tematy są najtrudniejsze i chyba dlatego się ich unika.A szkoda.pozdrawiam Ania

  2. O ! Jak miło ! Dziękuję 🙂 A z tymi przemyśleniami to dokładnie tak jak mówisz . To,że się nad czymś zastanawiamy to znaczy ,że mamy otwarte umysły i nie jesteśmy tacy…no wiesz…zamknięci i odporni na wiedzę 😀 Chociaż powiem Ci ,że czasem to moje ciągłe analizowanie wielu rzeczy mnie męczy 😉 A z tym gadulstwem to też czasem masakra jakaś.Czasem tak gadam i gadam i gada…i nagle się okazuje że mój mąż nawet słowa z siebie podczas tej „rozmowy” nie wydobył… No to się go pytam – ej ,ci Ty tak nic nie mówisz…a ja się tu produkuje??? I wiesz co on mi na to??? Że mnie SŁUCHA … 😀 bez komentarza… 😀 niech będzie,że słucha ! No cóż 😀 a…sory…jest jeszcze jeden tekst… ” No co ja będę coś mówił jak ty już wszystko powiedziałaś…” No ale zostawmy to, bo czasem może faktycznie za dużo nawijam hehe. Fajnie tak przynajmniej narazie wirtualnie pogawędzić z Tobą 🙂 tak czuję ,że byśmy się świetnie dogadywały na tej kawce 🙂 i obawiam się ,że jedna kawka by mogła nie wystarczyć skoro jesteśmy obie takimi gadułami.Trzeba by było zaparzyć całe wiadro kawy 😀

    1. 🙂 🙂 🙂 Ciągle się śmieję, że mój mąż mnie słucha jak zgaszonego radia i połowa rzeczy do niego nie dociera, ale cóż… 😀
      Jeszcze raz dziękuję Ci za te wszystkie wspaniałe komentarze – to niesamowite uczucie, kiedy widzisz, że ktoś czyta i w dodatku rozumie, co chcesz przekazać, a nie tylko przegląda, co dziś jest niestety dość powszechne…
      A kawy, szczególnie ze świetną osobą nigdy nie jest za wiele. :*

  3. Może też sprawia przyjemność, że wywołałam uśmiech na czyjejś twarzy 🙂 A z tym pisaniem to tak jak mówisz.Najtrudniejszy pierwszy krok 🙂 Powiem Ci ,że ja też dużo gadam.Może czasem nawet za dużo 😉 Czasem sobie już sama mówię,że muszę się trochę uciszyć i mniej nadawać, ale to silniejsze ode mnie. Taki mam poprostu temperament 😀 Ogólnie strasznie dużo rozmyślam i się zastanawiam nad wieloma rzeczami. Wiesz…takie życiowe sprawy.Co powinnam zrobić w danych sytuacjach alno nad innymi rzeczami do, których daleko, a ja już się nad nimi zastanawiam.Powiedziałabym nawet ,że czasem to rozmyślanie mnie męczy 😀 Staram się nie oceniać, bo wiem ,że czasem jedno zdarzenie może bardzo człowieka zmienić więc jakie mamy prawo do oceniania kogoś skoro nie jesteśmy w jego sytuacji. Kurcze, rozgościła się tu u Ciebie 😉 Czuje się jak z przyjaciółką na kawie 😉 Poważnie. Myślę, że jesteś bardzo ciepłą osobą . Nie wiem dlaczego tak myślę, bo wymieniłyśmy przecież tylko kilka zdań, ale myślę, że mój instynkt mnie nie myli 🙂 pozdrawiam Aniu i życzę milutkiego weekendu z rodzinką ! 🙂

    1. Ja tam lubię gaduły 🙂 A ta kawa z przyjaciółką to świetne porównanie – zawsze dobrze smakuje, niezależnie, czy w realu, czy wirtualnie.
      I sądzę, że lepiej mieć za dużo przemyśleń niż żyć bez nich…
      Od Ciebie też czuć pozytywne wibracje, a mój mąż stwierdził (i to jest komplement), że o rany tak samo szalona ja ty 😀 😀 😀
      P.S. Zawsze możemy się spotkać na prawdziwej kawie 🙂

      Wszystkiego dobrego :* :* :*

  4. Pisz, Pisz i jeszcze raz pisz! Bo świetnie Ci to wychodzi. Wychodzi dlatego, że jest prawdziwe, a prawda zawsze się sama się obroni 🙂 Cieszę się ,że dałam Ci motywację 🙂 Sama już nieraz myślałam, żeby w ten sposób podzielić się swoimi przemyśleniami.Wlasnie poprzez bloga. Ale jakoś tak zawsze brakowało mi motywacji i zapału. Być może i ja kiedyś zarezerwuję dla siebie jakiś mały kącik w necie 😉 Czytając Twoje posty widać, że jesteś bardzo pozytywną osobą ze zdrowym podejściem do życia. Fajnie,że poruszasz sprawy , którekdotyczą nas wszystkich a ,o których tak dużo ludzi zapomina.Powodzenia Aniu i trzymam kciuki !

    1. Ty też bardzo fajnie piszesz, a kącików w necie pełno 🙂 Najtrudniejszy jest pierwszy wpis, potem jest już dużo łatwiej. 🙂
      Bardzo lubię gadać, a tutaj mogę mówić po swojemu…
      Pięknego weekendu i nawet nie wiesz ile radości mi sprawiłaś. 🙂 🙂 🙂

  5. I kolejny post przy którym poprostu muszę, no muszę! coś napisać 🙂 Co prawda macierzyństwo jeszcze przede mną ,ale już teraz wiem, że chciałabym dzieci wychowywać w taki sposób aby były poprostu zwyczajnie szczęśliwe.Chcę być dla nich autorytetem nie dlatego ,że zawsze będę wiedziała jak postępować, nie dlatego,że nie będę popełniać błędów, ale dlatego ,że choć nie jestem idealna i ,że zapewne popełniam masę błędów to uznam te błędy i będę starała się je naprawiać. Tego samego będę uczyła moje pociechy 🙂 Chcę aby wiedziały ,że w życiu nie ma ideałów i,że każdy ma prawo do chwil słabości i pomyłek. Niech mają mnóstwo zainteresowań. Nawet jeśli będzie to słomiany zapał i będą czuć,że chcą być np. piłkarzami. Choćby ten zapał i fascynacja miały trwać tylko jeden tydzień to niech tak będzie. A nóż widelec okaże się że to właśnie to 🙂 A jeśli nie? No cóż.Jeśli nie spróbują nigdy się nie przekonają czy to jest właśnie to 🙂 To jest właśnie szczęśliwe dzieciństwo. Otrzymywanie od rodziców wsparcia, otuchy i pozwalanie na próby. Zapewne Twoje (jeśli mogę tak napisać) 🙂 dzieci są szczęśliwe dzięki temu ,że masz tak otwarty umysł i nie zabraniasz im poprostu poznawać samego siebie i świata. Nie zmuszasz, a pozwalasz . Dzięki temu wiedzą,że mogą same doświadczać pewnych rzeczy a w Tobie mają wsparcie. I ,że popełniając błąd nie narażą się na krytykę. Tak bardzo chciałabym być dobrą mamą dla swoich dzieci i z całego serca wierzę,że mi się to uda. Może nie będą miały wszystkiego ,ale zapewnię im to co w życiu najważniejsze – miłość, wsparcie i ciepły dom. Pozdrawiam 🙂

    1. Na pewno się uda, co nie znaczy, że nie będziesz popełniać błędów. Ja często nie jestem z siebie zadowolona, ale nie udaje przed nikim ideału i z dziećmi też jestem szczera.
      Dziecko to taki sam człowiek jak dorosły, nie wiem dlaczego ludzie uparcie traktują dzieci inaczej.
      Jeszcze raz dziękuję za wszystkie komentarze, mam nadzieję, że żadnego nie pominęłam. :*
      I oczywiście zwracaj się do mnie po imieniu 🙂 Bardzo mi miło, że tu jesteś, to jest solidna motywacja do dalszego pisania.
      Buziaki
      Ania

Dodaj komentarz

Specify Facebook App ID and Secret in Super Socializer > Social Login section in admin panel for Facebook Login to work

Specify GooglePlus Client ID and Secret in Super Socializer > Social Login section in admin panel for GooglePlus Login to work

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.